Relacja z Nocy Sów 2018 - Mikołów

Imię i nazwisko Przewodnika: Maciej Esnekier, Wojciech Kuliński

Organizacja/Instytucja: O'Rety - Fundacja Promująca Aktywność

Miejsce wydarzenia: Gliwicka 32, 43-190, Mikołów

Termin: 2018-03-24

Liczba uczestników: 19

O'Rety! To była noc! Noc Sów :-D Trochę pewnie inna, bo rowerowa. Mikołów, sobota 24 marca. Wystartowaliśmy po odprawie ok 19-tej W składzie osoby od 10 do 60 lat. Ustaliśmy, że od wjazdu w las będziemy robić przystanki co ok. 700- 1000 m. Pierwsze nawoływanie przy wjeździe do lasu - bez odzewu. Więc tylko parę minut "teorii" podanej w ciekawy sposób i jedziemy. Na drugim przystanku puszczyk podjął dialog i z zaciekawieniem/zaniepokojeniem przelatywał to naokoło nas, to nad nami. Przysiadywał też na gałęziach i uważnie nas obserwował. Ściągnął w końcu żonę i wspólnymi siłami przekrzykując się wzajemnie nas przegonili :-) Ależ to były emocje :-) Rafał uchwycił w locie jedną z sów, która do nas przemówiła! Bo one z nami rozmawiały. Uczucie niesamowite móc świadomie poczuć nocny las na własnej skórze. Żeby nie odciągać puszczyków od gniazda kolejny przystanek po 1,5 km. Tym razem znaleźliśmy się między rewirami, bo z dwóch stron dwa puszczyki (jeden to prawdopodobnie samiec stacjonarny) podjęły dyskusję. I tu mieliśmy okazje zobaczyć puszczyka. Postanowiliśmy nie dopuścić do starcia i pojechaliśmy dalej. Kolejne 2 wabienia bezskuteczne, chociaż raz mieliśmy wrażenie, że odezwała się pójdźka. Przerwa w knajpce i dyskusje przy gorącej herbacie, Powrót, dwa stanowiska bez efektu. No to ognisko :-) Na wszelki wypadek wcześniej wabienie. Też nic. Dopiero jak "dochodziły" kiełbaski, jeszcze raz spróbowaliśmy wabienia. Bingo! Pojawiła się para, znowu dając się obserwować. Zadowoleni po północy wsiedliśmy na rowery. Ach, co to była za noc :-) Uczestnicy i puszczyki nie zawiedli, a opowiadania Wojtka były fascynujące. Na zdjęciach m.in fragment mapy z zaznaczonym stanowiskiem. Dziękujemy, że mogliśmy być częścią tego wydarzenia!

Galeria