Puszczyk (Zwyczajny)

Tawny Owl | Strix aluco

Nasza najliczniejsza sowa – z populacją 65–75 tysięcy par lęgowych. Mimo to, jak na prawdziwą sowę przystało, łatwiej go usłyszeć niż zobaczyć – najłatwiej zresztą w kinie lub telewizji. Jego przyprawiający o ciarki głos tak bardzo spodobał się twórcom filmów grozy, że towarzyszy on co bardziej dramatycznym scenom bez względu na to, gdzie dzieje się akcja. Mimo to w Hollywood ani nigdzie w Ameryce naturalnie Puszczyków nie spotkamy. Przy odrobinie szczęścia zobaczymy je za to w całej Europie – z wyjątkiem krańców północnych i niektórych wysp – a także w Maroko i dalej na Wschód, aż po zachodnią Syberię i wyspowo, aż po Chiny i Koreę.

Zobaczymy jeśli dobrze widzimy w ciemnościach – bo bardzo ciemne oczy Puszczyka świadczą o tym, że jego żywiołem jest noc. (Generalna zasada jest taka, że im ciemniejsze tęczówki, tym bardziej nocna jest dana sowa. Gatunki z jasnożółtymi oczami, to przeważnie sowy dzienne.) Szerokie i zaokrąglone skrzydła podpowiadają z kolei, że Puszczyk woli polować z zasiadki, a typowym dla niego środowiskiem jest las. (Prawdopodobnie stąd też jego polska nazwa.) Taka budowa skrzydeł wyklucza bowiem długie loty patrolowe lub szybowanie, za to bardzo ułatwia manewrowanie w gęstwinie pni i konarów.

Puszczyk nie należy do wybrednych ani nieśmiałych – i chętnie wypuszcza się na inne sowy, a także Krogulce i Pustułki! Z tymi ostatnimi konkuruje przy półce z ulubionymi drobnymi gryzoniami. Taka strategia to typowe dwa w jednym: ptaki jednocześnie zdobywają pożywienie i eliminują konkurencję. (On sam z tego samego powodu musi uważać m.in. Jastrzębie, a nawet Myszołowy.) Poza tym, Puszczyk poluje na wszystko, na co może sobie pozwolić, biorąc pod uwagę jego stosunkowo skromne gabaryty (najwyżej wielkości Wrony), które w razie potrzeby kompensuje determinacją i odwagą. W jego menu znajdą się więc również dorodne szczury, Wiewiórki, Króliki i małe Zające. Przeważnie jednak drobne gryzonie i ptaki, które zaskakuje we śnie – a nawet nietoperze oraz dżdżownice i duże owady.

Wydaje się, że ze wszystkich sów, to właśnie Puszczyk najlepiej zaadaptował się do naszej mocno zurbanizowanej cywilizacji. Z powodzeniem skolonizował nawet tak duże miasta, jak Londyn czy Berlin. Puszczyki mieszkają też m.in. w warszawskich Łazienkach.

Jeśli chcemy mieć sowę u siebie, to też najłatwiej będzie nam przekonać Puszczyka, który chętnie korzysta chociażby ze skrzynek lęgowych. (Naturalnie byłyby to dziuple, skalne szczeliny lub dostatecznie solidne gniazda innych ptaków, a także poddasza, wyłomy w murach, nieczynne kominy itp.) Ale uwaga – Puszczyk, jak każda typowa i szanująca się sowa, znany jest z agresywnej obrony gniazda i młodych. Wystarczy jednak, że nie będziemy się zbytnio zbliżać do gniazda, to nic nam nie grozi. Jaki dokładnie będzie bezpieczny dystans? – ptaki same dadzą nam znać!

Puszczyki składają zwykle 3-5 białych, mocno zaokrąglonych jaj. Ale notowano już wszystkie liczby pomiędzy 1 i 8. W naszym klimacie jaja najczęściej pojawiają się w gniazdach w marcu. W miastach może być to już luty, a nawet koniec stycznia. Typowo dla wszystkich sów, wysiadywanie rozpoczyna się od złożenia pierwszego jaja. Wysiaduje tylko samica, którą dokarmia w tym czasie jej partner. A że jaja składane są co dwa dni, młode wykluwają się w takich samych odstępach czasu. Oznacza to, że w gnieździe znajdują się pisklęta w bardzo różnym stadium rozwoju, które konkurują ze sobą o pokarm. W dobrych, tzw. mysich latach, gdy pożywienia jest w bród, całe rodzeństwo szczęśliwie wylatuje z gniazda. W bardzo chudych latach, rywalizacja i agresja miedzy rodzeństwem może być jednak tak duża, że wieku młodzieńczego doczeka tylko najstarsze z nich. Kosztem tych młodszych. Nazywamy to kainizmem.

Młode, gdy się usamodzielnią – najczęściej w okresie sierpień-listopad – rozlatują się w promieniu do 100 kilometrów. Poszukują dwóch najważniejszych rzeczy w życiu Puszczyka: własnych, możliwie zasobnych terytoriów, których mapę doskonale zapamiętają (szczególnie przydatne w ciemnościach!) i których z determinacją będą bronić przed innymi Puszczykami (i nie tylko Puszczykami). Oraz drugiej połowy, z którą być może spędzą całe życie.

Późną jesienią, zarówno młodzi zdobywcy, jak i zasiedziałe samce, od zmroku do świtu będą obwieszczały światu, a przede wszystkim potencjalnym konkurentom i sąsiadom, że oto zajęły swój rewir. Jeśli po sąsiedzku odzywa się jakiś nowy głos, terytorialne okrzyki będą jeszcze częstsze i jeszcze głośniejsze. Najwyraźniej wszystkie ptaki w okolicy rozpoznają się po głosach!

Okres godowy (poszukiwania nowej pary lub odnawiania więzi w parach z dłuższym stażem) rozpoczyna się już w grudniu. Oznacza to jeszcze więcej krzyku i pohukiwań. A także wspólne stroszenie się i kołysanie, kłapanie dziobami, powietrzne popisy, które po zmroku już tylko Puszczyki (i inne sowy) mogą podziwiać oraz godziny wzajemnego iskania i praktyczne podarki w postaci smakowitych gryzoni i innych przekąsek, które on przynosi jej.

Puszczyki żyją średnio około 5 lat. Ale to tylko średnia, szczególnie mocno zaniżana przez bardzo wysoką śmiertelność młodzieży – zjawisko charakterystyczne dla większości dzikich zwierząt. Tymczasem najstarszy znany dziki Puszczyk przeżył ponad 18 lat. W niewoli – ponad 27! Średnia przeżywalności ptaków dorosłych w ciągu roku wynosi 76,8%.

Puszczyk występuje w dwóch zasadniczych odmianach barwnych – rdzawej i szarej – oraz we wszystkich odcieniach pomiędzy nimi. Tym samym odznacza się największą zmiennością barw wśród wszystkich sów. Jakikolwiek jest odcień jego sukni, jedno jest pewne: zapewnia mu ona doskonały kamuflaż oraz charakterystyczny dla większości sów, bezszelestny lot. Samce i samice nie różnią sią barwą, a jedynie wielkością. U sów, jak u wszystkich typowych drapieżnych (szponiastych), samice są większe!